Od 5 do 100 watów: rozbudowa zdalnej stacji Hermes Lite 2

Jeśli ktoś chce przeczytać, jak rozpocząłem projekt zdalnej stacji opartej na Hermes Lite 2, pierwszy wpis może znaleźć tutaj. Wtedy skończyłem na uruchomieniu Hermesa, konfiguracji Thetis i WSJT-X oraz pierwszych testach FT8. Jeden wat wystarczył do zrobienia QSO ze Szwajcarią oddaloną o około 1000 kilometrów, a PSK Reporter pokazywał mój sygnał w wielu miejscach Europy i nawet po drugiej stronie Atlantyku. Naturalnym kolejnym etapem było jednak zwiększenie mocy. Pięć watów Hermesa świetnie nadaje się do eksperymentów QRP i FT8, ale przy normalnej pracy SSB chciałem mieć możliwość używania około 50 do 100 watów. Zamówiłem więc... czytaj dalej...

Zdalna stacja HF z telefonu? Hermes Lite i Thetis

Od pewnego czasu chodził mi po głowie pomysł zdalnej pracy na falach krótkich. Nie chodziło mi jednak o klasyczne rozwiązanie typu komputer w domu, zdalny pulpit i klikanie myszką w programie radiowym. To oczywiście działa, ale jest mało wygodne, szczególnie jeśli człowiek chce w przerwie w pracy wyjąć telefon z kieszeni, założyć słuchawki i zrobić normalne QSO. Najpierw rozważałem oficjalną przystawkę do mojego Yaesu FT-710, czyli SCU-LAN10. To urządzenie pozwala sterować radiem przez sieć i teoretycznie rozwiązuje temat pracy zdalnej. Problem w tym, że całe rozwiązanie jest bardziej nastawione na komputer z Windowsem albo iPada,... czytaj dalej...

Jak podłączyć stary wzmacniacz lampowy do nowoczesnego radia?

Robiąc łączności na pasmach, wiele razy trafiałem na sytuację, w której odległą stację słyszałem bardzo dobrze, czasem nawet na 58 albo 59, ale nie mogłem się do niej dowołać. Najczęściej problemem był pile-up. Ja słyszałem DX-a bez problemu, on odpowiadał kolejnym stacjom, ale moje 80 czy 100 watów gdzieś w tym tłumie ginęło. W końcu zacząłem się zastanawiać nad zakupem wzmacniacza. Kiedy jednak zobaczyłem ceny nowych urządzeń, szybko mi przeszło. Mam czasem wrażenie, że w sprzęcie krótkofalarskim istnieje jakiś specjalny podatek za samo słowo „radioamator”. Wzmacniacz RF nie wydaje mi się przecież urządzeniem, które powinno... czytaj dalej...

Licencja krótkofalarska w UK, Foundation, Intermediate i Full

Być może interesuje was, jak wygląda zostanie krótkofalowcem w Wielkiej Brytanii, jakie egzaminy trzeba zdać i jakie uprawnienia otrzymuje się po każdym z nich. A być może sami mieszkacie w UK i zastanawiacie się nad zrobieniem licencji. Brytyjski system różni się trochę od polskiego. Przede wszystkim składa się z trzech kolejnych poziomów: Foundation, Intermediate i Full. Sam przeszedłem całą tę drogę w ciągu kilku tygodni, więc mogę opisać ją również z własnego doświadczenia. Na początku warto wyjaśnić rolę dwóch organizacji, które łatwo ze sobą pomylić. RSGB, czyli Radio Society of Great Britain, zajmuje się między... czytaj dalej...

Od Intermediate do Full w 21 dni – G5LSB

Kiedy tylko zdałem egzamin na licencję Intermediate, od razu zapisałem się na egzamin Full. Wiedziałem, że standardowe kursy przygotowujące trwają kilka miesięcy, więc postanowiłem rzucić sobie wyzwanie. Chciałem sprawdzić, czy da się przygotować do tego egzaminu w zaledwie trzy tygodnie. Dość szybko okazało się, że nie będzie łatwo. Materiał był znacznie obszerniejszy, niż się spodziewałem, a baza pytań egzaminacyjnych liczyła około 570 pozycji. Każdego dnia poświęcałem na naukę od dwóch do trzech godzin. Nie chciałem jednak uczyć się na pamięć samych odpowiedzi. Gdy trafiałem na pytanie, którego nie rozumiałem, szczegółowo analizowałem je wspólnie z ChatGPT.... czytaj dalej...

Nowa licencja Intermediate – M8PZU

Po zdaniu pierwszego egzaminu Foundation właściwie od razu zdecydowałem, że nie będę na nim kończył. Skoro już zacząłem, chciałem przejść całą brytyjską ścieżkę licencyjną i dojść do Full. Na egzamin Intermediate zapisałem się jeszcze tego samego dnia, w którym zdałem Foundation. Termin ustawiłem sobie na za trzy tygodnie. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, czy to dużo, czy mało. Ostatecznie okazało się, że przy codziennej nauce przez mniej więcej godzinę trzy tygodnie spokojnie wystarczyły. Nie robiłem żadnego kursu. Moją główną metodą były testy próbne, czyli mock exams. Rozwiązywałem kolejne zestawy pytań, a kiedy czegoś nie wiedziałem albo... czytaj dalej...